Mała Polska

Historia Polaków w Tengeru

26 maja 2021

Będąc w tym roku z oficjalną wizytą w Tanzanii, gdzie pracuje aktualnie najwięcej polskich misjonarzy Prowincji Polskiej Stowarzyszenia Misji Afrykańskich, dokonałem niesamowitego dla mnie odkrycia i zrozumiałem, że z Tanzanią łączy nas Polaków szczególna więź, której nie da się zrozumieć bez głębszej analizy historii migracji polskich uchodźców z czasów II wojny światowej. Ta ziemia stała się dla wielu Polaków ,,Małą Ojczyzną’’, ,,Małą Polską’’ na długie lata zawieruchy wojennej i dla wielu domem aż po kres ich ziemskiego życia. Pewnie dlatego poczułem w sercu tak ogromną wdzięczność za to, że to właśnie tutaj, w Tengeru, wielu Polaków znalazło w tym tak trudnym czasie swój dom. Aby lepiej zrozumieć co się tutaj wydarzyło, zapraszam Was do lektury krótkiego opowiadania ks. Arkadiusza Nowaka SMA zaczerpniętego z książki ,,Opluty przez Boga’’ pod tytułem ,,Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba…’’.

Ks. Grzegorz Kucharski SMA  

            Arusha, miasto położone u stóp góry Meru (4566 m n.p.m.), miejsce Międzynarodowego Trybunału dla Zbrodni Ludobójstwa w Rwandzie. Zachodzące słońce ślizga się po zboczach Meru i wciąż ośnieżonego Kilimandżaro, zapalając je czerwienią. Jest ono niestrudzonym wędrowcem i świadkiem ludzkich radości i smutków. I choć to miejsce urzeka swoim pięknem, to jednak nie walory krajobrazowe zadecydowały o tym, że ludzie zatrzymują się tu na dłużej. Dostęp do obfitych źródeł wody, prawie idealny klimat z rzadko występującą malarią sprawiły, że wiele lat temu to afrykańskie niebo stało się polskim domem.

            Gdy dwa lata temu otworzyliśmy nową misję wśród Masajów w Moita Bwawani, wiosce położonej około 40 km od Arusha, już w pierwszych dniach mogłem ocierać się o historię i stanąć na ,,polskiej, świętej ziemi’’. Listopad, czas wyczekiwanej nadziei… Wraz ze znajomym księdzem pojechałem na Mszę Świętą do Tengeru na terenie polskiego cmentarza. Później moje drogi skrzyżowały się z Panią Sabiną i Panem Edwardem – Polakami pochylającymi się nad kruszyną chleba na ziemi, która stała się ich domem w Tanzanii. Za każdym razem, gdy ich odwiedzałem, spotykałem się z niezwykłą serdecznością i gościnnością. Ten skrawek ziemi stał się ,,Małą Polską’’. Pani Sabina, sparaliżowana, zatopiona w lekturze książek, zawsze uśmiechnięta, potrafiła oczarować opowiadanymi historiami, choć niektóre z nich słyszało się już kolejny raz. Pan Edward, na pierwszy rzut oka groźny i surowy, okazał się człowiekiem niesamowicie ciepłym  i o złotym sercu. Zatroskany o stan zdrowia Pani Sabiny, zatroskany o polski cmentarz w Tengeru, choć z tanzańskim paszportem, ze łzami w oczach wspominający ,,swoje kochane Kresy Wschodnie’’. Tu, w Arusha, jest postacią znaną i szanowaną dzięki jego wyrobom wędliniarskim, które mają polski smak. Do jego licznych obowiązków ostatnio doszedł jeszcze jeden. Troska o grobowiec Pani Sabiny. I choć zamknięte oczy nigdy się nie otworzyły, to na jej twarzy pozostał uśmiech. Uśmiech wdzięczności, radości, szczęścia. Wraz z nią zamyka się kolejna polska karta w historii Tanzanii. Obok trumny powiewa polska flaga. Błękit nieba, w tle Góra Meru, w oddali cicho przyglądające się Kilimandżaro i ziemia, która stała się świętą, przez życie tych, którzy tu spoczywają. W końcu znaleźli cel swojej życiowej wędrówki.

            Na cmentarzu spoczywa około 150 osób i na większości grobowców widnieją daty z lat 1944-1948. Tengeru to obecnie małe miasteczko, które stało się w roku 1944 domem dla około 5 000 Polaków! Historia ich wędrówki zaczęła się w roku 1940. Ale ich losy kształtowały się jeszcze wcześniej. Po wygranej przez Polskę wojnie z Rosją w 1920 roku na terenach Kresów Wschodnich osiedliły się rodziny wojskowych, tych, którzy brali udział w wojnie. Współpraca z sąsiadami (Białorusinami, Ukraińcami), odbywała się w harmonii i w wielkim poszanowaniu. Nastał rok 1939 i atak na Polskę dokonany zarówno przez Niemców, jak i Rosjan. ,,Zatroskanie’’ Rosji osiągnęło swój punkt kulminacyjny w roku 1940. Zimą 10 lutego 1940 roku NKWD przeprowadziło szeroko zakrojoną, długo przygotowywaną akcję na Kresach Wschodnich. Jej ofiarami ,,dziwnym zbiegiem okoliczności’’ padły rodziny wojskowych. Wysiedlonych zostało ponad 330 tysięcy osób (niektóre źródła podają nawet liczbę miliona wysiedleńców). Spędziły trzy tygodnie w bydlęcych wagonach, jadąc w nieznanym kierunku. Setki z nich nie przeżyło podróży, tysiące nie przetrwało pierwszych tygodni zesłania. Ich nowym domem stały się lasy Archangielska na Syberii. Niewolnicza praca w lasach, tragiczne warunki życia i głód – oto cena, którą płacili ,,Wielkiemu Bratu’’. Nastał rok 1941, w którym Rosja zaatakowana przez Niemcy ogłasza amnestię dla zesłańców. Bez środków do życia, dowiedziawszy się o tworzącej się armii na Bliskim Wschodzie, ruszają w drogę. Setki osieroconych dzieci na zawsze pozostało w Rosji w sierocińcach i domach dziecka. Tworząca się armia gen. Andersa stała się dla wielu młodych ludzi szansą na spełnienie snu o wolnej Ojczyźnie. Rodziny tych, którzy wkroczyli w szeregi armii, zostały umieszczone w obozach dla uchodźców. Trafili do kolonii brytyjskich w Indiach, Kenii, Ugandzie czy Tanzanii. W samej Tanzanii (wówczas Tanganice) było siedem obozów. Jednym z nich było Tengeru, które stało się domem również dla Pani Sabiny i dla Pana Edwarda. Po zakończeniu wojny nastąpiła likwidacja obozu. Ludzie wyczekiwali wieści z Polski z nadzieją na odzyskanie ziemi. Ci, którzy wrócili, trafili do więzień i byli prześladowani przez nowe władze. Polska oddaliła się od wszystkich.

            Jako nową ojczyznę wielu wybrało Anglię, Australię czy Kanadę. Nieliczna grupa została w Tanzanii. Pan Edward jest ostatnim spośród tych, którzy naprawdę pokochali ten skrawek czarnej ziemi. Stała się ,,ich Kresami’’. Ich kresem…

                                                                                                                                                                   Grudzień 2007   

  Kliknij tutaj aby obejrzeć galerię zdjęć z Tengeru - Tanzania 

Pomóż misjonarzom!

Papieskie Intencje Ewangelizacyjne

Wrzesień 2021
Módlmy się, abyśmy wszyscy dokonywali odważnych wyborów na rzecz stylu życia powściągliwego i ekologicznie zrównoważonego, ciesząc się z ludzi młodych, którzy się w to zdecydowanie angażują

Nasze projekty w Afryce

Mobilna Klinika Moita Bwawani - TANZANIA

Przychodnia Zdrowia w Monasao - RŚA

ŻYWY KOŚCIÓŁ - TANZANIA

Podziurawiony Uśmiech - TANZANIA

Dom Słowa Bożego EMMANUEL - RŚA

Masajski Elementarz - TANZANIA

Dom dla dzieci z albinizmem „TANGA-ŻAGIEL” - TANZANIA

Szekspir do kwadratu - TANZANIA

Misyjne Przedszkole Świętej Agnieszki - TANZANIA

Poznaj nas bliżej

Pomoc misjom

Dołącz do wybranego dzieła

Stowarzyszenie Misji Afrykańskich

Prowincja Polska
Borzęcin Duży
ul. Warszawska 826
05–083 Zaborów
22 75 20 888
sma@sma.pl
Numer konta:
40 1600 1127 1849 0839 4000 0001 _________________________________________ Euro Account IBAN: PL56 1600 1127 1849 0839 4000 0004 (EUR)

Centrum Misji Afrykańskich

Noclegi, konferencje, rekreacja

Borzęcin Duży
ul. Warszawska 826
05–083 Zaborów

tel.: 22 35 04 735
kom.: 532 689 496  

email: cma@sma.pl

Numer konta:
29 1600 1127 1844 3217 0000 0001 




CChW Solidarni

Centrum Charytatywno-Wolontariackie

Borzęcin Duży
ul. Warszawska 826
05–083 Zaborów
KRS: 0000229579

tel.: 22 75 20 313

email: solidarni@sma.pl 

Numer konta: 
71 1600 1127 1844 3996 6000 0001

ORM Piwniczna

Ośrodek Rekolekcyjno-Misyjny

ul. Śmigowskie 110
33–350 Piwniczna-Zdrój

 

tel.: 18 44 000 77
kom.: 511 915 136

email: piwniczna@sma.pl 

Numer konta:
88 1240 1558 1111 0010 1296 8546

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
180 0.089575052261353