Papieska intencja misyjna na czerwiec 2019
Aby kapłani, przez skromność i pokorę swojego życia, zaangażowali się na rzecz aktywnej i solidarnej służby najbardziej potrzebującym.
Troska Pana Boga o dobro człowieka jest widoczna już na pierwszej stronie Biblii. W Księdze Rodzaju, autor natchniony opisuje stworzenia wszechświata z woli Bożej. Bóg powołuje do istnienia rzeczy materialne, rośliny i zwierzęta. Opis stworzenia tych elementów wszechświata jest jakby preludium do opisu tego stworzenia człowieka. Człowiek jest kulminacją Bożego dzieła stworzenia. Jest on arcydziełem, uczynionym przez Boskiego Artystę.
Grzech wprowa
dza na ten świat chaos. Zamiast uwielbiać Boga swoim życiem, człowiek, z jednej strony, okłamany przez szatana, a z drugiej strony zafascynowany grzechem i możliwościami, które on daje, skupia się na samym sobie. Grzech powoduje, że druga osoba przestaje być postrzegana jako Boży dar a staje się środkiem do zaspokojenia egoistycznych celów. Człowiek, skupiony na sobie, łatwo zapomina o swoim Stworzycielu, co automatycznie wprowadza brak równowagi w relacjach z innymi ludźmi. Kiedy relacja z Bogiem jest nadwyrężona, jej konsekwencją jest zaburzenie wszystkich innych relacji. Człowiek, który zapomina, że jest Bożym stworzeniem, równocześnie ma ogromne trudności, aby w drugiej osobie widzieć swojego brata czy siostrę. Niewłaściwa relacja z Bogiem przejawia się w różnych formach wykorzystania człowieka.
W Starym Testamencie, Bóg wielokrotnie przypomina narodowi wybranemu o specjalnej trosce o pewne grupy społeczne. Czynił to najczęściej przez proroków. To oni byli niejako ‘sumieniem narodu’. Do tych grup należały sieroty, wdowy i cudzoziemcy. Tę postawę Pana Boga dobrze ilustrują słowa, które znajdujemy u proroka Zachariasza: „Potem Pan skierował to słowo do Zachariasza: «To mówi Pan Zastępów: Wydawajcie wyroki sprawiedliwe, okazujcie sobie wzajemnie miłość i miłosierdzie. Nie krzywdźcie wdowy i sieroty, cudzoziemca i biednego! Nie żywcie w sercach waszych złości względem bliźniego!»” (Za 7, 8-10).
W Nowym Testamencie, ustanowieni przez Boga Apostołowie, wprowadzają w życie słowa Boga o potrzebie i konieczności miłości Boga, która w sposób wyjątkowy wyraża się w miłości do bliźnich (por. 1J 4,20). Potem, rolę Apostołów przejmują w sposób szczególny biskupi, kapłani i diakoni. To oni stają się pasterzami, którzy przez nauczanie Słowa Bożego, przykład osobistego życia i zaangażowanie w pomoc najbardziej potrzebującym, uobecniają przemieniającą miłość Boga do człowieka.
Świadectwo życia kapłana ma szczególnie ważny wymiar. Człowiek współczesny zwraca więcej uwagi na to, w jaki sposób to, co kapłan głosi przemienia jego samego. Brak świadectwa życia osobistego staje się dla wielu przeszkodzą w zaufaniu jego słowom. Najpiękniejsze słowa nigdy nie zastąpią wartości życia. Słowa Papieża Pawła VI z 1974 roku o tym, że świadek jest lepszy do nauczyciela, a nauczyciel jest doceniany tylko wtedy, kiedy jest świadkiem, nic nie tracą ze swojej aktualności.
Z ludu wzięty i dla ludu ustanowiony (por. Heb 5,1) kapłan ma swoje życie opierać na wartościach ewangelicznych. Nie może pokładać zaufania ani w sobie, ani w swoim wykształceniu, ani też w innych rzeczach lub osobach. W centrum jego życia musi być Chrystus. Kiedy Chrystus przesuwa się z centrum życia na jego peryferie, to wtedy życie kapłana powoli staje się anty-świadectwem i powodem zgroszenia. Skandale, zwłaszcza te dotyczące nadużyć księży wobec nieletnich, zachwiały wiarą niemałej liczby katolików. Pomimo, że stanowią oni statystycznie z
decydowaną mniejszość wśród kapłanów, to jednak ich czyny szerokim echem odbiły się w Kościele.
Módlmy się o świętych kapłanów. Oni potrzebują naszego wsparcia. Niech kapłani, wzmocnieni współpracą z łaską Bożą, przez swoją pokorną służbę wobec tych, którzy w sposób szczególny potrzebują ich pomocy, stają się latarniami, które we współczesnym świecie wskazują na obecność Boga, który nigdy nie zapomniał o swoich stworzeniach.