Sami Swoi

Z życia Misji Monasao

19 maja 2018

Sami Swoi

Kto nie kojarzy tych dwóch słów ze słynną filmową historią Kargulów i Pawlaków? Przywiązanie do ziemi, ale też ludzkie słabości stały się źródłem konfliktu między dwoma sąsiadami. Podobną historię przeżywaliśmy w ostatnich dniach w Monasao. Powodem do kłótni nie była źle zaorana ziemia, ona u nas nie ma jeszcze tak znaczącej wartości, ale zagubiony pocisk ze śrutów do prymitywnie wykonanej strzelby w cenie 1000 CFA (6 zł) oraz nadużyty alkohol. Albert M. popił sobie wcześniej za czyjeś pieniądze, a gdy już tracił jasność umysłu wymyślił w swej podświadomości, że następnego dnia pójdzie na polowanie. Przedtem musi tylko odzyskać schowany u swojego sąsiada Chico M. nabój do wypożyczonej broni.Okazało się, iż w domu przyjaciela nie można odnaleźć pocisku, ponieważ został skradziony. W tak banalny sposób rozpoczęła się kłótnia, która to w mgnieniu oka przerodziła się w walkę dnia między dwoma sąsiadami, ale także między dwoma rodzinami, które przybyły na odsiecz swoim stronom. Rozpoczęła się prawdziwa wojna. Z minuty na minutę grono walczących i obserwatorów rosło. Dopingujących z latarkami też przybywało, bo wszystko przeciągnęło się w czasie. Z dala widać było tylko przemieszczające się punkty świetlne jak falę na stadionie. Słychać było okrzyki rozgrzewające do walki oraz tych, którzy ucierpieli w starciach szarżujących na siebie myśliwych. Niektórzy ranni przychodzili do przychodni, aby się opatrzyć. Zdołano też poinformować żandarmów o trwającej walce, jednak Ci nie wykazali się duchem odwagi, by uspokoić tłum. Wszystko ucichło dopiero wtedy, gdy przypadkiem odnaleziono na ziemi ciało niereagującej na wezwania kobiety, siostry Alberta. Jak się później okazało biedna kobieta chciała rozdzielić pojedynkujących się ze sobą sąsiadów. Ponieważ bili się oni na oślep, a na dodatek w nocy, to z fatalnym skutkiem dostało się również i jej. Nikt nie wiedział jak mogło do tego dojść, ale siostra Alberta zmarła na polu bitwy. Oto do czego może doprowadzić w środowisku pigmejskim zaginiony nabój za 6 zł. Dziś Albert i Chico siedzą w jednej celi w Bayanga, 50 km od naszej wioski. Na ironię losu razem czekają na proces, a ja odwiedzam ich i przekazuję wiadomości od najbliższych oraz staram się, by los był dla nich jak najbardziej łaskawy. Z wiadomych powodów nie mogę ujawnić twarzy tych urodzonych myśliwych.

Pomóż misjonarzom!

Papieskie Intencje Ewangelizacyjne

Sierpień 2018
Aby decyzje ekonomiczne i polityczne chroniły rodzinę jako jeden ze skarbów ludzkości

Poznaj nas bliżej

Pomoc misjom

Dołącz do wybranego dzieła

Stowarzyszenie Misji Afrykańskich

Prowincja Polska
Borzęcin Duży
ul. Warszawska 826
05–083 Zaborów
22 75 20 888
sma@sma.pl
Numer konta:
40 1600 1127 1849 0839 4000 0001

Centrum Misji Afrykańskich

Rekolekcje, konferencje, formacja

Borzęcin Duży
ul. Warszawska 826
05–083 Zaborów

tel.: 22 75 20 888

 

email: cma@sma.pl 
Numer konta: Centrum Pomocy Misiom ''MOYO''
29 1600 1127 1844 3217 0000 0001 




CChW Solidarni

Centrum Charytatywno-Wolontariackie

Borzęcin Duży
ul. Warszawska 826
05–083 Zaborów
KRS: 0000229579

tel.: 22 75 20 313

 
email: solidarni@sma.pl 

Numer konta: 
71 1600 1127 1844 3996 6000 0001

ORM Piwniczna

Ośrodek Rekolekcyjno-Misyjny
ul. Śmigowskie 110
33–350 Piwniczna-Zdrój

tel.: 18 44 000 77
fax.: 18 44 000 76
 
 
 

 

email: piwniczna@sma.pl 

Numer konta:
88 1240 1558 1111 0010 1296 8546

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
136 0.13929605484009